Monday, February 27, 2012

SZU SZU – forgotten anniversary


























Sorry, this time only in Polish (but I should definitely write this story in English as well ;)

Zimowe zamulenie sprawiło, że chociaż pracy dużo jak zwykle, wszystko działa z opóźnieniem. Słaba wydajność, mała wyporność. Stąd raz zbiera się na wspominki, innym razem trzeba podgonić robotę. W każdym razie – w dziwny sposób zapomniałem napisać tu o pewnej ważnej rocznicy. Otóż w grudniu 2011 roku minęło 10 lat od pierwszego pokazu "szu szu". D e k a d a ! Nie było hucznego świętowania, więc trochę kombatanckiej historii w ramach rekompensaty (z góry przepraszam za osobisty, zaangażowany ton wypowiedzi).

Jak każdy normalny student Akademii Sztuk Pięknych (tu miejsce na krzywy uśmiech), miałem dość atmosfery wszechogarniającej niemocy i permanentnego szkolnego marazmu. Dość jeżdżenia na kolejne plenery na wieś, w celu malowania łanów zboża (tak, mówimy o okolicach roku 2000). Z grupą znajomych postanowiliśmy zrobić to inaczej, na miarę możliwości. We wrześniu 2001 roku zorganizowaliśmy sobie sami "plener", sesję miejską na tyłach byłych Domów Centrum. Fastfoody, kantory, kabina polaroidowa, witryny z ciuchami. I początek Nowego Millenium. Z inspiracji łażeniem po mieście powstały prace, które w grudniu 2001 zaprezentowaliśmy na wystawie "W Centrumie". Nie myśleliśmy o konkretnym miejscu, ale wiedzieliśmy, że na pewno nie chcemy się pokazywać na Akademii. Padło na BUW. Udało się zorganizować wystawę w sali konferencyjnej, bardzo porządnej z resztą, żelbetonowej. W historycznym pokazie udział wzięli: Agata Borowa, Dorota Borowa, Kuba Dąbrowski, Piotr Kopik, Tomasz Kudaszewicz, Ivo Nikić, Karol Radziszewski, Tosia Sobolewska. 
Myśląc o nowej przestrzeni, zdecydowaliśmy się na formułę "galerii latającej" (jakkolwiek infantylnie brzmi to dziś). Kolejna wystawa "Idziesz przez miasto", odbyła się już w jednym ze złoconych butików budynku Reform Plaza. To wtedy, jadąc wieczornym autobusem, postanowiliśmy z Piotrkiem Kopikiem i Ivo Nikiciem, że działamy razem. Warto przywołać nasze ówczesne credo: "Wychodzimy do miasta, szukamy kontekstu, pokazujemy sztukę najnowszą, pokazujemy siebie i innych, zbijamy z tropu i nie dajemy się zaszufladkować". Reszta jest już historią.

Dotychczas zrealizowaliśmy ponad 40 akcji, wystaw i projektów w kraju i zagranicą. Jakiś czas temu, tymczasowo, przekształciliśmy się w eksperymentalny zespół szantowy "Kashanti". Śpiewamy o życiu i sztuce. "Kashanti" wydało dwie płyty ("Kashanti" i "Sailors"). Najbliższy koncert już w marcu, w Poznaniu. Nie przegapcie występu weteranów sceny!


A poniżej historyczny już artykuł Agnieszki Kowalskiej, która dekadę temu anonsowała naszą działalność na łamach gazety. Łza się kręci i spływa strugą po poliku.



No comments: