Thursday, February 17, 2011

quid est ad aeternitatem?

Szanowny Panie Karolu,

Zwracam się z zapytaniem, czy jest Pan w pełni świadom tego co Pan robi?

Czy wie, Pan, że szkodzi Pan zarówno sobie jak i potencjalnym odbiorcom przygotowywanych performance'ów.
Jest Pan młodym człowiekiem - ja jestem jeszcze młodszy, więc nie może Pan mi zarzucić wstecznictwa - i należy wiedzieć, pamiętać, że wszystko co robimy w młodości ma wpływ na to co będzie się z nami działo w przyszłości.

Nie wiem czy sam mieni się Pan artystą, media tak Pana w każdym razie nazywają. Tylko czy można mówić, że to co Pan robi jest sztuką? Jak ma się to do misji sztuki, którą jest operowanie pięknem, aby wznosić człowieka do nadprzyrodzoności?

Nie wiem, czy jest Pan osobą wierzącą - mam podstawy, przypuszczać, że nie. Jednak bez względu na Pana poglądy, wiarę bądź niewiarę - Bóg istnieje obiektywnie. I to właśnie w Nim znajdzie Pan rozwiązanie swoich problemów: z neurotycznymi zmiennymi nastrojami, poczuciem osamotnienia i niespełnienia, powtarzającymi się depresjami, niestałością uczuciową. Nie trafiłem? Wątpię.
Nie jest jeszcze za późno, aby pomógł Pan sobie i wszystkim dotkniętym problemem skłonności homoseksualnych.

Proszę się wziąć w garść, po męsku (bo jest Pan mężczyzną i nie musi Pan sobie tego ciągle udowadniać!) przemyśleć wszystko co tu napisałem. Jeśli pomyśli Pan, że jestem czubkiem, czy szaleńcem - proszę bardzo! Będzie to dla mnie zaszczytem - byle tylko zechciał Pan przemyśleć to co tu napisałem zadając sobie pytanie - quid est ad aeternitatem?

To tyle. Poczułem się zobowiązany do napisania tego listu z troski o Pana, choć może powiedzieć Pan: "co mu do mojego życia?". Bardziej przydałby się Pan stając po właściwej stronie, wykorzystując swoje talenty dla ratowania tego co jeszcze pozostało z cywilizacji.

Pozdrawiam serdecznie,
In Iesu et Maria,
J. Wawrzyn

5 comments:

Cornelio said...

Już Pan to przemyślał Panie Karolu? ;)

Hyakinthos said...

jakby mlody wiek byl rownoznaczny z brakiem wstecznictwa to bysmy byli dzis holandia. znam wielu mlodych ludzi, ktorzy sa bardziej wsteczni niz moja babcia, ktora ma 87 lat.

Hyakinthos said...

dobrze, ze facet ma przynajmniej swiadomosc tego, ze jest szalony i do tego dupkiem. to juz krok ku jakiejs zmianie. terapia nie bedzie pewnie krotka, ale to nie znaczy, ze pan od "iesu cos tam" nie powinien jej podjac. powinien, oj powinien, bo wyraznie cos nie halo.

Jehosz said...

A ja nadal uważam że należy plugawić homookiem,homoręką i homosztuką.
Pedalstwo ma prawo zagarniać co mu się należy z heteronormatywu.

Anonymous said...

Autora listu latwo mozna zlokalizowac - http://www.facebook.com/people/Jakub-Wawrzyn/100000523853100

oraz: http://www.kontrrewolucja.com/